Lewicowi przyjaciele neoliberalizmu

Członek naszego okręgu Tomasz Markiewka w najnowszym wydaniu “Nowego Obywatela” pisze o “lewicowych przyjaciołach neoliberalizmu”. Chodzi o osoby, które w powszechnym odbiorze kojarzone są lewicą, a w rzeczywistości przywiązane do poglądów przypominających chociażby stanowisko Balcerowicza. Ich postawa w istocie blokuje lewicowe postulaty, przedstawiane przez nie jako radykalne i przedwczesne.

Lewicowi przyjaciele neoliberalizmu zachowują się tak, jakby nauczyli się, że po 2008 roku wypada krytykować neoliberalizm, ale nie bardzo mieli pojęcie, o co w tym wszystkim chodzi. W teorii są gotowi poprzeć różne lewicowe pomysły, ale gdy tylko ktoś chce je wprowadzać w praktyce, zaraz zaczynają sobie przypominać o komunizmie i innych strasznych rzeczach. Mogą krytykować neoliberalizm, ale nie przeszkadza im to przymilać się do jego przedstawicieli. Oczywiście ich akceptacja dla polityki neoliberalnej jest zawsze usprawiedliwiana ważnymi powodami. To nie jest tak, że popieramy neoliberalizację rynku pracy – mówią – lecz po prostu stare, lewicowe rozwiązania się nie sprawdzają, a nowych, lepszych jeszcze nikt nie wymyślił. Albo: tak, tak, trzeba nam reform prospołecznych, ale teraz ważne jest, żeby nie dopuścić Kaczyńskiego do władzy/odebrać Kaczyńskiemu władzę (niepotrzebne skreślić).

Lewicowe postulaty zawsze muszą ustąpić przed potrzebą historyczną. W przeciwieństwie do postulatów neoliberalnych, które zawsze są na czasie. Bez względu na to, co mówią fakty.

Tomek_NO1

Zachęcamy do lektury całości na stronach Nowego Obywatela!
https://nowyobywatel.pl/2018/04/15/lewicowi-przyjaciele-neoliberalizmu/

SHARE IT: Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit Email

Komentarze

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>