Patrzmy w przyszłość – felieton Tomasza Markiewki

Tomasz Markiewka z naszego okręgu w swoim najnowszym felietonie na stronie “Nowego Obywatela” krytycznie odnosi się do sejmowej uchwały potępiającej „lewackie rewolty”. Jego zdaniem uchwała ta jest symptomem głębszego problemu. Polega on na tym, że od czasów transformacji prawica i liberałowie konsekwentnie budują wokół lewicowych wartości negatywne skojarzenia, łącząc przy tym rzeczy mające ze sobą niewiele lub zgoła nic wspólnego, jak progresywne podatki i ZSRR. Pretekstem do budowania takich ciągów skojarzeniowych jest historia Polski po 1945 r., która choć w wielu aspektach tragiczna, stanowi słaby punkt odniesienia dla wyzwań, przed którymi stajemy dzisiaj.

patrzmywprzyszlosczreka1

Fragment tekstu na zachętę:

24 listopada przegłosowano w Sejmie uchwałę potępiającą „lewackie rewolty”, ponieważ „zawsze prowadzą do zbrodni i terroru”. Początkowo celem było oficjalne wystąpienie przeciwko zbrodniom bolszewickim, ale przedstawiciele partii Kukiza oraz PiS-u uznali najwyraźniej, że to za mało, więc potępili „lewactwo” jako takie. Musi to budzić niepokój, ponieważ polska prawica ma tak pojemną definicję „lewactwa”, że podpada pod nią każdy, kto jest uznawany po prawej stronie za wroga.

Nawet Platforma Obywatelska i Nowoczesna stwierdziły, że uchwała w takim kształcie stanowi krok za daleko i nie chciały zgodzić się na jej przegłosowanie. Niemniej jednak nie ma co się oszukiwać – PiS i Kukiz nie są przejawem totalnej dewiacji na polskiej scenie politycznej, gdy idzie o stosunek do lewicy i jej tradycji. Należałoby raczej powiedzieć, że obie partie stanowią skrajne rozwinięcie logiki obecnej w naszej polityce od czasów transformacji ustrojowej.

Logika ta przejawia się w tym, że stworzono w Polsce dwa wielkie ciągi skojarzeniowe. Jeden z etykietką „samo zło”, drugi – „samo dobro”. Do tego pierwszego zaliczają się PRL, Marks, komunizm, progresywne podatki, równość społeczna, Wenezuela, interwencjonizm państwowy, Stalin, socjalizm i wiele innych rzeczy mających bardziej lub mniej uzasadniony związek z lewicą. Do drugiego należą między innymi kapitalizm, wolność, niskie podatki, wolny rynek, Reagan, deregulacja gospodarki, liberalizm oraz prywatyzacja. Właśnie dlatego liberalni politycy mogą z taką łatwością przedstawiać podpisywanie międzynarodowych traktatów handlowych jako drogę do postępu i powiększenia zakresu naszej wolności, choć tak naprawdę przyczyniają się one przede wszystkim do rozszerzenia władzy korporacyjnej. Z kolei każda propozycja walki o równość spotyka się ze złośliwymi komentarzami w rodzaju „Socjalizm to myśmy już mieli w PRL-u”.

Całość tekstu na stronach Nowego Obywatela:
https://nowyobywatel.pl/2017/12/12/lewackie-rewolty-czyli-o-symptomie-glebszego-problemu/

SHARE IT: Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit Email

Komentarze

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>