Opozycja, która nie będzie spełnieniem marzeń PiS-u

Gdybym miał wybrać najniebezpieczniejszą ideę krążącą po opozycyjnych umysłach, to byłaby to idea, którą można streścić następująco: „Nie ma czasu na mądrą krytykę PiS-u”. Nie ma czasu zastanawiać się nad tym, czy neoliberalne fantazje Balcerowicza są skuteczne w walce z PiS-em. Nie ma czasu dumać nad głębszymi i systemowi przyczynami sukcesu PiS-u. Nie ma czasu zastanawiać się nad tym, jak nie tylko wygrać wybory (co może być krótkotrwałym zwycięstwem), ale skutecznie i długotrwale poradzić sobie z neofaszystowskimi i ksenofobicznymi tendencjami. Wszystko to jest teraz nieważne, ponieważ Polska płonie, należy więc stanąć w jednym szeregu i obalić Kaczyzm. Cała reszta to później, później, później.

Problem polega na tym, że ten pozornie racjonalny argument jest powtarzany od samego początku rządów PiS-u, a zbudowana na nim strategia okazała się doskonale nieskuteczna. To właśnie ona sprawiła, że liderem opozycji został okrzyknięty, a potem broniony do ostatniej krwi bezbarwny Kijowski. To ona powoduje, że teraz próbuje się bez większego uzasadnienia powtórzyć dokładnie ten sam trik z Frasyniukiem. Najgorsze jednak, że w wyniku tej strategii układ sił pozostaje od wyborów niezmieniony. Mimo górnolotnych haseł o przebudzeniu Polaków z początku działalności KOD-u, mimo samooszukiwania się, że PiS wygrał wybory przypadkiem, mimo porównywania go do niemal każdej dwudziestowiecznej dyktatury.

Niewygodna prawda jest taka, że ruch zbudowany na „nie ma czasu na mądrą krytykę PiS-u” nie przeciągnął na stronę opozycji nikogo, kto wcześniej nie byłby już przekonany o tym, że PiS jest zły. I nic nie wskazuje na to, aby miało to ulec zmianie pod przewodnictwem Frasyniuka, Celińskiego i Balcerowicza. Skąd się w ogóle bierze w ludziach wiara, że coś, co mimo ogromnej promocji ze stronnych opozycyjnych mediów wyraźnie nie działa, tym razem się jednak sprawdzi? Wszystkie pohukiwania na niedobre Razem, które nie chce się ukorzyć przed liberałami tkwiącymi mentalnie w latach 90., sprawiają wrażenie psychologicznej ucieczki od przyznania, że ta strategia jest fatalna.

Jedynym ruchem, którego naprawdę przestraszył się PiS, był Czarny Protest. Bo zmobilizował osoby, głównie kobiety, które dotychczas nie brały udziału w politycznym sporze. Bo na jego czele nie stali zgrani politycy. Bo PiS-owi niezwykle trudno było używać jego ulubionych argumentów przeciwko protestującym („postkomunistyczna elita” chce odzyskać władzę). Ponadto, wbrew przekonaniu liberałów, że każdy skuteczny protest przeciwko PiS-owi musi mieć koniecznie lidera (choćby tak bezsensownego jak Kijowski czy Frasyniuk), Czarny Protest nie miał jednej liderki.

Wnioski nie zostały jednak wyciągnięte, więc mamy teraz ten nieszczęsny pomysł na zjednoczoną opozycję z Frasyniukiem na czele. Jego orędownikom umyka prosty fakt: walka polityczna to nie wojna w klasycznym wydaniu. Nie liczy się, ilu żołnierzy-działaczy opozycji wystawi do boju, ale to, jaką siłę przekonywania mają i ilu wyborców oraz wyborczyń są w stanie przeciągnąć na własną stronę. Jak myślicie, ilu niezdecydowanych skłoni do poparcia Władysław „mam gdzieś prawa pracownicze” Frasyniuk, Andrzej „dokończmy prywatyzację” Celiński czy Leszek „precz z socjalizmem” Balcerowicz? Jak myślicie, ile potrwa zanim się okaże, że na dłuższą metę nie da się być neoliberalno-lewicowo-konserwatywno-ludowym ruchem? Zanim Grzesiek „nie ma tematu uchodźców” Schetyna pobije się z Ryśkiem „nie należy się obnosić z homoseksualizmem” Petru? Zanim wyborcy i wyborczynie stracą wiarę w to, że jakakolwiek opozycja ma sens? Pomysł na zjednoczoną opozycję, która mnogość alternatyw wobec PiS-u zbije w jedną masę z twarzą Frasyniuka, gotową rozpaść się przy pierwszych kłopotach, to przepis na klęskę.

Nie dajcie sobie wmówić, że nie ma czasu na mądry sprzeciw wobec PiS-u i mądre alternatywy dla niego. Jedyne na co nie możemy sobie pozwolić, to zmarnowanie potężnej energii sprzeciwu na realizowanie chaotycznego, nieprzemyślanego planu naszych centro-liberalnych elit, których nieskuteczność została już wielokrotnie udowodniona.

Tomasz Markiewka

SHARE IT: Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit Email

Komentarze

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>