Demonstracja antyrasistowska w Toruniu

W poniedziałek 11 lipca odbyła się w Toruniu manifestacja przeciwko rasizmowi i ksenofobii. Demonstracja została zorganizowana przez nieformalną grupę mieszkanek i mieszkańców miasta, do której dołączyli nasi przedstawiciele i przedstawicielki.

Bezpośrednią przyczyną zorganizowania manifestacji było pobicie grupy studentów, którzy przebywali w Toruniu w ramach programu Erasmus. Jeden z pobitych trafił do szpitala. Prokuratura uznała, że pobicie miało podłoże narodowościowe. Zatrzymano kilku sprawców, wobec których obecnie toczy się postępowanie.

Podczas manifestacji przemawiała m.in. Krystyna Kuta, działaczka opozycyjna z okresu PRL-u, która była organizatorką protestu w obronie więźniów politycznych w maju 1981 roku. W swoim przemówieniu powiedziała:

17 czerwca w naszym mieście zdarzyło się coś, czego nie można przemilczeć: pobity został student pochodzący z Turcji. Wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadek, lecz efekt trwającej od ponad roku, w niektórych populistycznych mediach, ksenofobicznej kampanii, w której publicyści nie odróżniają sprawców od ofiar, sugerując, że każdy wyznawca islamu jest potencjalnym terrorystą a ponad to straszy się nas zagrożeniem epidemiologicznym.

W rzeczywistości tzw. „państwo islamskie” tak się ma do ogółu mieszkańców Bliskiego Wschodu, jak nowotwór do żywego organizmu – wyrasta z niego po to, by wyniszczać. Podobnie zresztą było z faszyzmem, komunizmem i innymi totalitaryzmami w różnych częściach świata.

karteczki

Dagmara Chraplewska-Kołcz odczytała list od księdza Wojciecha Lemańskiego, który wsparł toruńską inicjatywę. W liście zawarł następujące przesłanie:

Nie pozostawiajmy nikogo osamotnionym wobec przemocy. Każdemu dotkniętemu przemocą należy się nasza solidarność, nasza obecność i nasz sprzeciw. Jestem z wami, by sprzeciwić się jakiejkolwiek formie przemocy wobec kogokolwiek.

Głos zabrał również nasz przedstawiciel – Adrian Stelmaszyk. Poniżej fragmenty jego przemówienia:

Wiele osób twierdzi, że rasizmu w Polsce nie ma, lub że jest to problem marginalny. Niestety jest to problem coraz bardziej widoczny – nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Wiele osób zaczyna dostrzegać przejawy dyskryminacji dopiero, kiedy sami jej doświadczą. My mówimy: rasizm i ksenofobia, które często są elementem ideologii nacjonalistycznej zawsze prowadzą do przemocy niezależnie od szerokości geograficznej. U nas „obcy” ma twarz uchodźcy z Bliskiego Wschodu, ale w Wielkiej Brytanii ma twarz Polaka, o czym ostatnio wielu się przekonało.

Według Stowarzyszenia „Otwarta Rzeczpospolita” między wrześniem 2014 r. a kwietniem 2016 r. w Polsce znacząco wzrost liczba ataków o charakterze rasistowskim. Toruń to kolejne, po Białymstoku, Łodzi, Rzeszowie, Bydgoszczy, Warszawie, czy Poznaniu miasto, w którym zabrakło tolerancji wobec osób o odmiennym wyglądzie lub mówiących innym językiem.

Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla nienawiści. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla odzierania ludzi z godności tylko dlatego, że się od nas różnią. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla fizycznej agresji i mowy nienawiści wobec kogokolwiek. Niezależnie od pochodzenia, wyznania, języka, orientacji – wszyscy jesteśmy ludźmi! Dlatego mówimy głośno: NIE DLA RASIZMU!

Ale to, że nie ma dla rasizmu, ksenofobii i dla innych form dyskryminacji usprawiedliwienia nie znaczy, że nie mają one przyczyn. To z przyczynami powinniśmy przede wszystkim walczyć. Popularność skrajnie prawicowych populizmów ma źródło m.in. w wykluczeniu społecznym i ekonomicznym dużych grup ludzi. Jako ofiary neoliberalnej transformacji są oni często pozbawieni pracy, perspektyw i nadziei na zmianę. Szukają prostych odpowiedzi i winnych za swój stan. Karmieni powierzchowną i skrojoną do politycznych potrzeb wizją historii i agresywnego patriotyzmu skupionego właściwie tylko wokół wojen i walki ze zdrajcami narodu znajdują winowajców w obcych. Do tego, wielu polityków legitymizuje ten stan podsycając lęki wobec imigrantów. Straszą zaniżaniem naszych zarobków i wydłużaniem kolejek do już i tak skąpej ilości miejsc pracy, czy wzrostem agresji wobec kobiet i lokalnych społeczności. Fakty jednak pokazują, że realnym zagrożeniem są samozwańcze bojówki młodych nacjonalistów walczących o etniczną czystość narodu.

Państwo, które toleruje taką ideologię, podkopuje własne fundamenty. “W wolnej Polsce nie ma miejsca na jakiekolwiek uprzedzenia, na rasizm, na ksenofobię, na antysemityzm” – powiedział w trakcie obchodów rocznicy pogromu kieleckiego prezydent Andrzej Duda. Mimo to publiczne instytucje, w tym państwowa telewizja, promują wystąpienia takich antysemitów jak Stanisław Michalkiewicz (autor sformułowania: “chwilowo nieczynny obóz w Oświęcimiu”), szkoły organizują spotkania z ONR-em, a lokalni politycy wspierają swą obecnością liczne marsze narodowców, na których skandowane są hasła nawołujące do mordowania ludzi za odmienne poglądy.

Chcemy, by Polska była miejscem przyjaznym dla wszystkich. Chcemy, by realizowała swoje zobowiązania etyczne i polityczne wobec uchodźców, uregulowane prawem międzynarodowym oraz zasadami społecznej solidarności. W sytuacji, gdy tysiące kobiet, mężczyzn i dzieci są zmuszone uciekać z obszarów objętych konfliktami zbrojnymi, nie możemy stosować zabarwionej rasizmem i uprzedzeniami polityki zamkniętych drzwi. Chcemy również, by władze na każdym szczeblu jednoznacznie potępiały każdy przejaw przemocy motywowanej rasizmem, ksenofobią czy homofobią. Państwo musi stanąć po stronie ofiar, a nie katów!

Razem na demonstracji antyrasistowskiej

Pomiędzy przemówieniami odczytywano fragmenty opracowanej przez Ivkę Macioszek „Toruńskiej Brunatnej Księgi”, w której zebrane zostały przypadki rasistowskich i ksenofobicznych ataków, manifestacji i wypowiedzi z ostatnich kilku lat. Jedną z czytających osób był Rafał Derda z toruńskiego Razem. Całość manifestacji urozmaicił zespół Samba – Rythms of Resistance.

Demonstracji towarzyszył również happening pod kierownictwem artystycznym Lilianny Piskorskiej: „Zakrywamy/usuwamy »rasizm«, bo…”. Uczestnicy i uczestniczki manifestacji zaklejali słowo „rasizm” karteczkami z pozytywnym przesłaniem.

Poniedziałkowa manifestacja to dopiero inauguracja działań nieformalnej grupy osób, która chce swoją aktywnością uczynić Toruń miastem bez ksenofobii. Będziemy wspierać tę inicjatywę.

SHARE IT: Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit Email

Komentarze

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>